Dzień 0002 – 2021-02-02

przez | 6 lutego, 2021

O 5:00 zadzwonił przerażający budzik. W mojej głowie pojawiła się tylko jedna myśl: wyłącz go! Wyskoczyłem więc szybko z łóżka i już po chwili ponownie zaległa grobowa cisza.

5:00, w całym bloku wszyscy spali, w całym Łowiczu wszyscy spali. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Jedyną osobą, którą nie spałem, byłem ja.

  • Nie wygłupiaj się – pomyślałem – wskakuj do łóżka. Swoje taski zrobić możesz później. Nie masz przecież żadnych deadlinów.
  • Niby nie – kontynuował dyskusję głos w mojej głowie z drugim głosem, będącym też w mojej głowie – nie mam deadlinów, ale wczoraj…
  • Pamiętaj, że po ale nic się już nie liczy, wskakuj do łóżka – głos rozsądku szybko chciał uciąć tę dyskusję i wrócić do ciepłego łóżka.
  • Ale wczoraj wrzuciłeś post na social media, że będziesz wstawał o 5:00 tylko przez 28 dni, a już drugiego dnia chcesz się poddać? – krzyknął drugi głos.
  • Racja – odparł głos rozsądku, który chyba wcale głosem rozsądku nie był. Sam już nie wiem. O 5 rano mózg pracuje trochę inaczej.

Ta szybka dyskusja działa się w przedpokoju. Tam właśnie zostawiam budzik na noc, abym wstał z łóżka i wyszedł z sypialni. Tam zaczyna się mój dzień.

Dzisiejszy poranek nie był porankiem idealnym. Wstałem rano, lecz pozwoliłem sobie na trochę leniuchowania. Zamiast zabrać się za najważniejsze zadania dnia, to… dzień rozpocząłem od przyjemności: jednej małej kawy.

 

 

Wszystkie posty związane z moimi postępami:

Bestseller dnia w księgarni Złote Myśli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *